poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Rozdział 10


Na szczęście był to Hazz.
- A co mi zrobisz jeśli nie zostawie tej dziwki ?
- Nie nazywaj jej tak
- Będę bo nią jest.
W tej chwili Harry rzucił się na faceta który mnie skrzywdził i wyzwał.
Okładał go pięściami,  był cały w jego krwi. Zebrałam się na siłe i przegryzłam taśme przyklejoną mi do ust.
- Na miłość boską Harry dość ! Narobisz sobie kłopotów ! Harry słyszysz ? Już nic mi nie grozi , on nie wstanie tak szybko , Harry jestem bezpieczna,   zabijesz go i pójdziesz do więzienia ! ! Dosyć,  przestań ! zostaw go - krzyczałam przestraszona jak sarna. Wiedziałam że Harry jest wsciekły,  ale nigdy go takiego nie widziałam.
Wiedziałam też że Harry może go zabić w mojej obronie tylko po to zebym byla bezpieczna . A wtedy narobiłby sobie kłopotów . Najgorsze było to że nie mogłam go uspokoić.
- Prosze,  Harry stop - wyszeptałam z płaczem .
Obserwowałam reakcję Harry'ego.
Podniośł się z nad gwałciciela i podszedł do mnie.
Był nabuzowany i wściekly,  jego oczy miały wściekły wyraz, rozwiązał mi węzły po czym mocno przytulił. Tuliliśmy się a w pewnej chwili poczułam dłoń zaciskającą się na mojej kostce.
Krzyknęłam z przerażenia chociaż Harry był tuż obok mnie.
Chłopak odwrocił się ku mężczyźnie i odepchnął go.
Zaczął z powrotem okładać go pięściami. Aby to skończyć i uspokoić Harry'ego,  złapałam go za ramię i pociągnęłam w moją strone,  chłopak momentnie zaprzestał swojej czynności i odwrócił się ku mnie.
- Harry spokojnie,  obroniłeś mnie,  jestem już bezpieczna,  nic mi nie grozi,  już mnie nie skrzywdzi. Ciii... Jestem tu,  nie zostawie cię....  Uspokój się wszystko już w porządku - uspokajałam chłopaka.
Harry dosłownie wrzał ze złości. Miał czerowne powieki i dołki pod oczami,czerwone policzki oraz nos ze złości.
Ujęłam jego twarz w moje dłonie. Zawsze miałam je zimne gdyż miałam słabe krążenie krwi w dłoniach . Lekarz polecił mi iść do dermatologa ale zlekceważyłam to.
Na Harry'ego moje zimne dłonie na rozpalonej ze złości twarzy,  działały kojąco i niesamowicie uspokajająco. Po niespełna dwóch minutach ,Harry był już opanowany i spokojny ale w jego oczach było dalej widać czujność a w moich strach i zmartwienie . Zdjął koszule w kratke,  która była narzucona na cienki podkoszulek i podał mi ją żebym ją ubrała.  Na szczęście była taka długa że siegała mi do połowy ud.
- Harry , błagam chodźmy z tąd .
- Chodź kochanie już nic ci nie grozi.
Po tych słowach Harry podał mi ręke . Ruszyłam z pod drzewa.
Ałć , co za okropny ból dopadł mnie w mojej lewej nodze .
- Harry umm... nie dojde
- Co ? Czemu ? Co ten skurwysyn ci zrobił ?
- Nic Nic tylko że mam podrażniony mięsień uda lewego.
- Chodź - Harry rozłożył ręce
Podeszłam do niego chwiejnym krokiem po czym wziął mnie na ręce i poszliśmy .
Nagle zauważyłam jak blisko znajdowałam się od plaży . W oddali rozpoznałam

Perrie biegnącą do mnie a za nią reszta ekipy
- Kochana co się stało ? - spytały chórkiem gdy Harry postawił mnie na ziemie .
Popatrzałam się na wszystkich - w tym też na harrego .
Nie wyrobiłam,  rozpłakałam się jak male dziecko i wtuliłam w Perrie a po niej wszyscy podeszli i przytuliliśmy się  , tylko Harry stał nieruchomy.  Podeszłam kuśtykając  do niego i przytuliłam się do niego najmocniej jak potrafiłam .
- Już nic mi nie grozi ?
- Nie wiem tego Jessica ale masz moje słowo że obronię cie . Oddam nawet za ciebie życie, tylko po to, żebyś była bezpieczna.  - wyszeptał,  mocniej mnie przytulił i pocałował w czoło. 

Rozdział 9

*oczami Harry'ego *
Wszyscy się wspniale bawili,  oprócz mnie.
Nie mam zielonego pojęcia gdzie ona jest.... poszła do toalety.  Harry spokojnie nic jej nie będzie przecież nikt nie podejdzie i nie ukradnie mi ukochanej,  no bez przesady . Obiecałem ze będzie bezpieczna i że nikt jej nie skrzywdzi i tak będzie bo każdy kto to zrobi to już będzie trupem.
- Harry ! Chodź się bawić,  Jess zaraz wróci , nie martw sie - proponował mi Li.
- Jak mam sie nie martwić ? Stary,  przecież potencjalny człowiek nie spędza w kiblu 25 minut
- No spokojnie , zaraz pójdziemy jej szukać. Ale wiesz jak to kobiety ... tusz podkład błyszczyk,  szminka, puder
Poczekałem troche żeby Liam odszedł i sam wuruszyłem na poszukiwania .
* Oczami Jessici *
Obudziłam sie w lesie. Od razu przypomniała mi się scenka gwałtu mojej kochanej siostry.
- No i kto by pomyślał ? Skończe tak samo jak ona ! - myślałam - Ale nie moge zostawić Hazzy samego...  trzeba znaleść sposób na wydostanie się z tych lin - bowiem miałam zawiązaną line wokół szyi oraz związane ręce i nogi.
Próbowałam się wydostać ale na próżno....  Szamotałam się, wyrywałam,  krzyczałam.  NIC ! Co z tego miałam ? Gówno z tego miałam , przecież w lesie NIKT mnie nie usłyszy. Mogłam tylko czekać na tego pedofila i modlić się w duchu i nadzeji że mnie nie zabije. 
W oddali usłyszałam rozmowe dwóch facetów.
- Patrik,  ale co chcesz z nią zrobić ? Przecież jak ją zgwałcisz to i tak ciebie zapamięta. Pojdzie na policje i tyle będziesz miał z bezkarnego gwałtu.
- Nie puszcze jej. Jest taka pociągająca ... chce ją tylko bzyknąć !
- Puść ją
- Prędzej kurwy zaczną latać niż ja ją puszcze rozumiesz gnoju ?
- No okey ale nie myśl sobie że jak bedziesz miał dożywocie to ja przyjde i będe próbował cię wydostać,  grubo się mylisz.
A potem słyszałam już tylko cisze i kroki.  Jedne oddalające się a drugie zbliżajace
- Dzieńdobry księżniczko - na te słowa przypomniał mi się Harry
- Nie nazywaj mnie tak
- Och,  ostra jesteś , zaczniemy od małej zabawy
- Pożałujesz tego
- Ciekawe jak. ?
- Moi przyjaciele nie odpuszczą , będą mnie szukać aż do skutku
- I w skutek tego znajdą cię martwą i zgwalconą ochhh jakie to smutne serio aż mi się łezka w oku kręci.- smiał się
- Przestań !!
- Chciałabyś
- Zostaw mnie !!
- Kurwa,  sama chciałaś , gdybyś tak suko nie wrzeszczała to bym nie musial ci zaklejać ust
- Jak mam nie krzyczeć ??!! Nie mów tak do mnie,  zpstaw mniee !
I to były moje ostatnie slowa gdyż facet zakleił mi usta , od tej chwili nie miałam na nic większego wpływu.
Facet dotknął moich guzików od bluzki i rozpiął je za jednym zamachem.
Byłam w staniku i spodniach. Facet rozpiął mi spodnie i zdjął je przy tym bijąc mnie po pośladku. Krzyczałam przez tasme z czego wychodziło głuche stękanie.
Męzczyzna zaczął dotykać mojego stanika i gryść moje majtki. Bylam pierwszy raz tak wystraszona. Bałam sie że nie spotkam już Harry'ego i że skończe tak jak Crossie .
Zaczął lizać mi brzuch. Przeszedł do biustu. Lizał mi piersi w staniku a ja nie mogłam nic na to poradzić. Zamknełam oczy aby tego nie widzieć... żeby nie widzieć mojej powolnej i bolesnej śmierci ...Z głębokiego zamyślenia , wyrwał mnie tak dobrze znany mi głos
- Zostaw ją skurwysynu !

niedziela, 25 sierpnia 2013

Rozdział 8

- Co się stało ? - spytała Perrie krzykiem biegnąc do nas gdy tylko weszliśmy na plażę .
- Nic,  Nic
- Jessica nie udawaj - pisnęła Demi.
- Nie udaje...  no okey Harry powiedz im a ja pójde do toalety.
Kocham moich przyjaciół,  bo zawsze mnie wspierają ale nieraz żałuje że tak dobrze mnie znają.
Weszłam do toalety.

~*~
Po załatwieniu spraw,  miałam zamiar wrócić do przyjaciół lecz coś mi przeszkodziło....
A mianowicie wysoki mężczyzna z niebiekimi oczami i rudą czupryną na głowie.
Gdzieś go juz widziałam - pomyśłalam ale nie mogłam sobie przypomnieć gdzie
- Witaj,  jestem Patrik a ty? - spytał z pozoru miły facet około 30-stki
- Jessica kim pan jest ?
- Jestem byłym chłopakiem twojej siostry
- Alee ona umarła w wieku zaledwie 10 lat jak mogłaby?
- Mogłaby .
- No dobrze skoro pan tak mówi , to niech będzie ale przepraszam muszę wracać do przyjaciół.
- Ale to ważne pańska siostra chciała coś pani przekazać
- Crossie ? Mi ?
- Owszem
- No niech będzie idziemy do restauracji czy gdzieś indziej ?
- Do restauracji poprosze
Poszłam z zupełnie nie znanym facetem do wybranego miejsca.  Zaprowadził nas do restauracji " przestępny " .
Środek lokalu nie wyglądał na taki jaki był na zewnątrz .
Środek był ponury i ciemny czułam się tam jak w celi. - ponuro i strasznie .
- Gdzie jesteśmy ? - spytałam zmieszana .
- W restauracji.
Patrzałam z przerażeniem na ściany .... ten widok zmroził mi krew w żyłach.
Na ścianach znajdowała sie czerwona maź , miałam nadzieję że to farba

- Przepraszam co jest na tych ścianach ? - spytałam patrząc raz na jedną,  raz na drugą i trzecią ściane lokalu.
- Krew.- odpowiedział Patrik
- K-krew ?
- Nooo, z walk
- Z w-walk?
- No z walk, ludzie którzy mają coś przeciwko siebie,  przychodzą tu i no wie pani
- Bija się ?
- Noo, biją biją
- Ale wychodzą żywi ?
- Nieraz, ale żadko.
To mnie zamurowało,  wstałam i uciekłam,  jak gdyby nigdy nic uciekłam. Na plaże . Od miejsca pobytu moich przyjaciół,  dzieliło mnie jedynie przejście na drugą strone.
Cholera,  piepszone samohody ! - pomyślałam .
Ciąg samochodów powoli się konczył i miałam zamiar przejść ale poczułam ukłucie w ramię a potem zobaczyłam ciemność.
- Harry ! -Krzyknęłam ostatnim tchem.

sobota, 27 lipca 2013

Harry cz. 6

Uwaga zmieniam imię [T.I] na Jessica
* Oczami Jessica'y*
Chłopcy roześmiali się w niebo głosy .
- Perrie idziemy dzisiaj tak jak planowałyśmy na plażę ? 
- Okey . Zawołaj mnie ze swojego pokoju , o 16 okey ? - Spytała Perrie na odchodne .
- Okey ale lepiej zacznij się szykować . Jaki strój bierzesz ? - Spytałam , podchodząc do Perrie 
- Zależy , będziemy same ? - Zapytała z błyskiem w oku. 
- Nie wiem to od nas nie zależy - Powiedziałam . Obie zerknęłyśmy na chłopaków .
- O nas nawet nie myślcie . My idziemy dzisiaj do kręgielni .- Szybko wymanewrował Harry 
- Hmm ... To trudno - Powiedziałam z udawanym smutkiem 
- Niall , Liam  ? - Zawołałyśmy chórkiem z Pezz 
- Taak ? Spytał Liam wychodząc z kuchni 
- Słucham Madame ? - Zawołał do nas Niall zbiegając ze schodów . 
- Idziecie z nami na plaże ? - Spytała Perrie 
- No jasne ! Trzeba się w końcu poopalać . - Mrugnął Niall do mnie . Widziałam tę zdziwioną twarz Harrego ( xD ) Wyraz jego twarzy mówił : ,, Co się właśnie stało ? '' Znałam tę twarz . Parsknęłam śmiechem 
- Z czego się śmiejesz bejbe ? - Spytała Perrie patrząc na mnie z rozbawieniem 
- A z niczego bejbsi - Cmoknęłam ją w policzek i poleciałyśmy razem na górę ubrać nasze bikini . Na bikini zarzuciłyśmy ręczniki . Odsłoniłyśmy nasze staniki i majtki gdzieś tak do połowy specjalnie żeby pokazać Harremu i Zaynowi co tracą, a co Niall i Liam zyskują . 
Schodziłyśmy i kierowałyśmy się do drzwi 
- A pożegnać się to nie raczycie ? - Spytał Harry 
- ahh no jasne - podeszłam do Harrego przytuliłam go i cmoknęłam w policzek . 
- Na jakiej plaży będziecie ? - Szepnął mi Harry .
- Nie ważne , nie chcieliście jechać więc ... - Odszepnęłam i wyszłyśmy z Perrie za drzwi . 
* Na plaży *
Z Perrie mogłabym spędzać wszystkie dnie . Była szalona ! Taka jak ja . Po godzinie na plażę przyszły również Demi i Danielle .
- Ooo Nasze cukieraski - Krzyknęła Dan gdy tylko zamoczyła się w wodzie . 
- Hej - Podpłynęłyśmy do nich i się przywitałyśmy. 
- Jessica ! Jessica ! - Krzyczał Niall 
- Słucham ? - Odkrzyknęłam 
- Idziesz ze mną do kawiarni i z Liamem ? Bo jesteśmy głodni - Spytał Niallerek 
- Nie przepraszam ale zostaję tu - Odkrzyknęłam po czym puściłam im buziaczka i pokazałam serduszko .
*oczami Nialla *
Kurde nie chciała iść .... Dobra idę z Liamem . W połowie drogi do kawiarni Liamowi zaczęło coś wibrować w kieszeni 
- Ej co ty tam masz ?? - Spytałem z rozbawieniem 
- Telefon - Odrzekł Liam z uśmiechem- Niall , Harry chce cię do telefonu . 
- Hallo ? - Spytałem mówiąc do telefonu 
- Słuchaj stary mam prośbę . Na jakiej wy plaży jesteście ? - Spytał cicho Harry . 
- Miałem nie mówić ,ale skoro Jessica nie chciała iść z nami do baru to ci powiem . My jesteśmy na plaży Britham beach 
- Dzięki stary ratujesz mnie zapamiętaj że jesteś bohaterem - Przyjaciel rozłączył się . 
- co chciał ? - Spytał Liam po skończeniu rozmowy . 
- a nic nic - Zabraliśmy się do wybierania produktów 
* Oczami Jessicy * 
Chlapałyśmy się jak niemowlaki . Raz ja skakałam na Pezz i zanurzałam ją w wodzie . Demi raz ale jeden raz spadły majtki ( xD ) Na szczęście pod wodą . 
Postanowiłyśmy że pójdziemy się poopalać . Wszystkie rozłożyłyśmy się na swoich ręcznikach i leżałyśmy co chwilę śmiejąc się . śmiałyśmy się z niczego ale najczęściej z Demi ponieważ wydawała masę dziwnych dźwięków . 
 W pewnej chwili ocknęłam się . 
- Dawajcie ! Która skoczy tak jak Louis na teledysku Live While Were young ? :D - Zapytałam z uśmiechem na twarzy 
- Ja - Odkrzyknęły wszystkie . 
- A mogę ja pierwsza ? - Spytałam 
- Ok lecimy ! - Krzyknęła Danielle 
Pobiegłyśmy na mała wysepkę obok plaży . Było tam dużo wielkich drzew i w końcu znalazłyśmy to wspaniałe miejsce . - To do zobaczenia na dole . 
* Oczami Hazzy *
Jechaliśmy przez wszystkie pola , lasy , łąki aż wreszcie wjechaliśmy . Pierwsze co to poszliśmy do ,, wyspy małp '' .
Szliśmy przez chaszcze aż w końcu zobaczyliśmy wielkie jezioro i wierzbę uginającą się nad nim . Przypomniało nam się Live While Were Young . Nagle zza gałęzi tego drzewa wychyliła się grupka dziewczyn .Rozpoznałem w nich Perrie , Danielle , Demi i Jessice . 
Przypatrzałem się i zauważyłem że Jessica łapie się gałęzi chuśnęła się na niej i skoczyła do wody , to było niesamowite. 
* Oczami Jessicy *
To było niesamowite uczucie ! Wlecieć do wody z liny ahhh :3 Czułam się wolna . Za mną wskoczyła Perrie potem Danielle i na koniec Demi . Ja skoczyłam z najwyższego punktu ;) . Wynurzyłyśmy się wszystkie i zaczęłyśmy śmiać . 



środa, 17 lipca 2013

Harry cz.5

Nasze wspólne chwile pieszczot przerwał Lou .
- Ha.... Aha widzę że ten tego xD
- Taa a co chciałeś - spytał Harry nadal leżąc na mnie .
- A nic chciałem żebyś pomógł mi tylko przenieść symbol jedzenia - lodówkę do kuchni
- Poproś Nialla , i powiedz mu że lodówka jest pełna jedzenia to poleci jak strzała - odpowiedział Harry Louisowi i puścił mu oczko
- Miłej zabawy - uśmiechnął się louis
- A jak , jak się ma taką fajną osobę jak np. [T.I] ,to zabawa zawsze jest miła -Harry wyszczerzył swoje białe ząbki , a ja się tylko uśmiechnęłam
Gdy Lou wyszedł zapytałam Hazze
- Hazza ?
- Tsa kotku ?
- Co to .... ?
- Nic xD
- Pójdę sie przebrać .
- Okey , ale nie musisz isc do łazienki - puścił mi oczko Harry
- Muszę kochanie muszę , widzę po twoim wzroku - cmoknęłam chłopaka w policzek
- [T.I] !! Przebierz sie tuuuuuu - prosił Harry
- Kotku chciałbys - powiedziałam wchodząc do łazienki
Zdjęłam mokrą bluzkę i spodenki . Zostałam w samej bieliźnie . Odwróciłam się aby upiąć włosy , spięłam je w kucyka , odwróciłam się z powrotem po spinkę i zobaczyłam Harrego w drzwiach
- Tęskniłem - wymruczał Harry
- Och jestem tu niecałe pół minuty
- Ale mogłaś się przebierać tam bo i tak i tak wiesz że cię zobaczę w bieliźnie - uśmiechnął się łobuzersko Harry
- Taa ? A co teraz zrobiłby przeciętny chłopak ? - Spytałam
- przeciętny by tu nawet nie wszedł ale ja nie jestem taki
- A co zrobiłby Hazza ? - Spytałam z uśmiechem na twarzy
- Hazza podszedł by do ciebie - Harry do mnie podszedł - położył by ci brodę na ramieniu - co też uczynił - i zaczął by cię całować - harry zaczął mnie całować
- A co by zrobił teraz ? - Spytałam sztucznie zszokowana
- Wziąłby cię a ręce - harry podniósł mnie na ręce - i położyłby cię na fotel ale ja położę cię na łóżko - mruknął harry po czym upadliście  na łóżko . Harry zaczął mnie całować po szyi , potem po brzuchu , w usta . Odwzajemniłam ten pocałunek . Prowadziliśmy swoimi językami wielką bitwę . Odsunęłam się od Harrego . Położyłam ręce na jego torsie . Po czym zaczęłam całować go w usta . Od czasu do czasu przygryzałam mu dolną wagę .
Po pięciu minutach pozbyłam się koszulki , byłam coś winna Harremu więc zdjęłam Harremu koszulkę . Hazza przekręcił mnie tak że byłam na górze . Teraz to ja zaczęłam go całować po torsie . Podsunęłam się do ust i zaczęłam bawić się jego włosami , harry zamruczał . Wiedziałam że mu się podoba .
Nagle zaburczało mi w brzuchu
- Harry ??
- Ta ? Głodna jesteś ? - Spytał harry z czułością w głosie
- taa
- Chodź zejdziemy na dół - mruknął Harry , ubraliśmy się po czym wziął mnie za rękę i poszlismy na dół .
- Stary dajesz mi 10 dolarów - krzyknął Lou
Harry wyciągnął je i dał panu Marchewce
- O co się założyliście ? - Spytałam
- O to ze ..... - Zaczął Harry
- Ja wymyśliłem ten zakład że Harry i Ty pójdziecie do łóżka
- Ale ja zapomniałem i chciałem tego tam na górze - krzyknął bezbronny Hazz .
- No okeyy xD - Pezz dajesz mi 10 dolarów
Perrie podeszła i dała mi 10 dolarów
- A to za jaki zakład ?? - Jęknął Harry
- Zalożyłam się z Pezz że ty i Lou coś knuujecie
- [T.I] oddaje ci te same co ty mi dałaś za tamten zakład - krzyknęła Pezz z uśmiechem na twarzy
- Aha noo
- Jaki zakład ?? - Spytał się zayn
- że ty i Pezz pójdziecie do łóżka . Ja obstawiłam że nie a Pezz ...- tłumaczyłam Zaynowi xD

Harry cz.4

Obudziłam się rano. Obróciłam głowę w bok i ujrzałam Harrego .
- Cześć księżniczko , jak się spało ? - Spytał harry z uśmieszkiem na twarzy .
- A dobrze a tobie Hazzuś ? - Cmoknęłam Harrego w policzek
- A dobrze ale chrapałaś - puścił mi oczko .
- Jaa ?? Niemożliwe . - Droczyłam się z moim ukochanym .
- Ależ tak i się nie kłóć - Harry przekręcił mnie tak że siedziałam mu na brzuchu .
- Więc co robimy ? - spytał Harry z wyższością w głosie
- wiem co ty chcesz Hazza .
Harry się łobuzersko uśmiechnął .
- Ale teraz idziemy na lody - powiedziałam próbując wstać ale na darmo ponieważ Harry trzymał mnie rękami .
- jakie lody ?? - Spytał harry
- Oj Harry zwykłe . Truskawkowe czy malinowe ?
- Moje :D - Harry mnie pocałował
- Taaa chciałbyś . - Zerwałam się i zaczęłam uhierać Harry leżał w łóżku .
Ubierałam się , poszłam do łazienki zmienić bieliznę . Nałożyłam czarną z koronką . Wyszłam z łazienki i zaczęłam szukać bluzki i spodenek .
Nagle poczułam całusy na szyi .
- Będziesz wieczorem w domu ? - Szepnął harry
- Taa a co - odpowiedziałam
- To się nie mogę doczekać a poza tym ładna bielizna koteczku - dodał Harry wychodząc z pokoju
- A ty gdzie w samych gaciach - zapytałam stojąc w bieliźnie
- A na dół przecież chłopcy mnie już tak widzieli - puścił mi oczko
- Okey to ja też ide - kierowałam się w stronę drzwi
- Nie nie nie - Harry zaczął mnie odsuwać od drzwi na łóżko . - Ty musisz się ubrać bo zaraz zacznie się gapić na ciebie Lou i reszta a ja będę zazdrosny
- A jak ja jestem zazdrosna ? - Jęknęłam .
- [T.I] proszę . - Prosił Harry
- To ty też sie ubierz - byłam nie do złamania
- No okey a mam prośbę
- Jaką ?
- ubiore się jak ciebie będę mógł ubrać - Harry zrobił słodkie oczka
- no okey
- No więc najpierw zaczniemy od bielizny
- Ej no ja już przebierałam - krzyknęłam cicho z smiechem
- No i co ? :D - zaśmiał się Harry - no okey to od bluzki
Gdy Harry mnie już ubrał i siebie , zeszliśmy ma dół. 
- Mhmmm czuję zapach jajecznicy - mówiłam schodząc po schodach .
- Hej [T.I] - Pezz mnie przytuliła .
- Hej Pezz - odpowiedziałam gdy sie oddaliłyśmy
- Słyszeliśmy jak spaliście - rzekł Zayn z uśmiechem na twarzy
Wymieniliśmy się z Harrym wzrokami .
- Ghmm (harry odchrząknął)
Zayn i Pezz zaśmiali się - chcecie jajecznicy ? (aż mi zapachniało)
- kotku jajecznica czy naleśniki - spytał harry 
- Naleśniki, jajecznice jutro zróbcie - puściłam oczko Pezz 
- Okey - odpowiedział Harry
Siedziałam na narożniku i czekałam na boskie naleśniki Harrego 
- Naleśniki raz , dżem truskawkowy , malinowy , wiśniowy i tym podobne dwa , śniadanie gotowe trzy . A gdzie jest moja ukochana ? - słyszałam jak Harry śpiewa , schowałam się za fotel i siedziałam cicho jak myszka . 
- [T.I] ! Gdzie ty jesteś ? - Harry przechodził obok fotela za , którym siedziałam i nagle wyskoczyłam zza fotela - Buuu !! - Krzyknęłam a Harry upadł na podłogę i schował się w swoich kolanach .
[T.I] !! - Wołał Harry
- przepraszam Harry nie wiedziałam że się aż tak wystraszysz - jęknęłam
- To już wiesz - krzyknął Harry i się odwrócił
- Harry przepraszam - przytuliłam Harrego tak mocno jak umiałam , pocałowałam go w policzek a potem w usta
- No dobrze ale nie rób tak nigdy więcej - powiedział Harry
- No okey - Harry podniósł mnie i przerzucił mnie za ramię
- Harry zwierzaku puść mnie
- W tym samym momencie zbiegł Zayn z Perrie na ramieniu
- Ciebie też ? - Spytał Zayn
- Taa przed chwilą - odpowiedział Harry - dawaj otwórz
- Co oni robią ? - Szepnęłam do Pezz
- Nie wiem złap mnie za rękę - odszepnęła Pezz
Złapałam ją za rękę , odwróciłam się i ujrzałam że jesteśmy na dworzu , poczułam jak Hazz biegnie i .... PLUSK !! Wrzucili nas do basenu , wynurzyłyśmy się z wody i podpływałyśmy do drabinki
- Wrzucamy ich - Szepnęła Pezz dyskretnie a ja pokiwałam głową .
- Zayn - krzyknęła Pezz z uśmiechem
- Hazz - krzyknęłam również z uśmiechem
- Jak my was kochamy - krzyknęłyśmy wspólnie po czym przytuliłyśmy się do chłopców .
- O nie stary ale nas zrobiły - krzyknął zayn
- ty kurde [T.I] co ty robisz ? :D - spytał Hazz
- Pezz !! - oznajmiłam Perrie że mamy rozpoczynać akcje
Złapałyśmy się za ręce i złapałyśmy chłopców , rozmachnęłyśmy się i chłopcy wylądowali w basenie .
Przybiłam Perrie piątkę .
[T.I] , Perrie dopadniemy was . - Krzyknął ze śmiechem Harry , a my z Pezz zaczełyśmy uciekać ja schowałam się w  naszej sypialni a Pezz w sypialni Zayna. Uslyszałam otwierające się drzwi i ujrzałam mokrego Harrego . Wszedł , zamknął drzwi i powoli podchodził do mnie . Gdy był już przy skraju łóżka , powolutku położył się na mnie .
- Wiesz jak ja ciebie kocham [T.I] ? - Rzekł Harry
- Wiem Haroldzie wiem - Szepnęłam mu do ucha .
Harry zaczął całować mnie po szyi , a ja zaczęłam się bawić jego mokrymi i oklapłymi loczkami . Harry mruknął mi do ucha i zaczął całowac po czole . Po chwili nasze usta złączyły się w namiętnym pocałunku .
CDN

Harry cz.3

- Co te typy chciały ?? - Harry wrzał ze złości
- Niee nic nieważne - odrzekłam cicho
Harry ujął moje nadgarstki , popatrzał mi głęboko w oczy . Odwróciłam wzrok na ziemię
- Popatrz sie na mnie - szepnął do mnie Harry
Popatrzałam na Harrego . Był taki idealny , piękny , miał przepiękne zielone oczy i piękne usta , miał taki piękny głos i dobrą pracę , kochających rodziców a co ja miałam ? Harrego .... Gdyby mnie zostawił .... Nie miałabym po co żyć ..... Więc po co miałabym mu mówić co się stało .
- [T.I] powiedz mi .... Proszę .... Czy ty mi nie ufasz ? - Jęknął Harry tym swoim śmiesznym głosem
- Ufam ci ale boję się że cię stracę
- Mnie ?? - Znowu użył tego głosu najwyższego stopnia wysokości
- nie świętej krowy , oczywiście że ciebie
- Posłuchaj ..... - Harry podniósł mnie i posadził na ławce obok sklepu tak abym była na wysokości jego głowy i  patrzyła mu w oczy
, spojrzał mi głęboko w oczy , tak przejrzyście że czułam jego wzrok nawet na plecach choć był przede mną .
- Mnie nigdy nie stracisz . Masz o tym pamiętać zawsze - pocałował mnie w czoło .
- Wiem ale miałam wątpliwości
- To ich nie miej - Harry zdjął mnie z półki i poszliśmy w stronę samochodu
- A ciuchy ???
- Późnej kupisz - powiedział Harry otwierając mi drzwi do samochodu . Opadłam na miejsce pasażera . Niedługo po mnie zrobił to samo Harry , a potem zaczął sie we mnie wpatrywać
- Nie patrz sie tak na mnie bo zielone oczy stracą swój kolorek kotku . Czemu sie tak wpatrujesz ? Mam coś na twarzy ??? - Spytałam , wodząc rękami po swojej twarzy
- Nie ale patrzę jaką mam piękną dziewczynę - szepnął Harry
*** po tygodniu oczami Harrego***
O kurde muszę jej to jakoś powiedzieć ale nie wiem jak ... Muszę ale się boję . Nie wiem jak to przyjmie ..... Zezłości się ? Czy przyjmie to normalnie ? Dobra ide się spytać . Aha dobra może pójdę jak wróci z zakupów....
*** oczami [T.I]***
Harry miał po mnie przyjechać i zrobiłam wielkie zakupy ale oczywiście zapomniał i nie miałam komórki. Przez Londynu targałam sie z 18 torbami pełnymi jedzenia i tym podobnych pierdoł. Podeszłam pod blok i zorientowałam się że mam jeszcze do przejścia drogę z dołu na sam szczyt budynku . Wzielam nogi za pas i pięłam się do góry po schodach , stromych schodach . Gdy byłam na górze , zastałam na moje szczęście drzwi otwarte .
- Kotku wróciłam ! - Krzyknelam z radością . Weszłam do pokoju naszego i zastałam Harrego śpiącego na kanapie . Wzięłam jego ulubiony niebieski kocyk w kotki i przykryłam go . W tym momencie się obudził .
- Oooo jak długo jestes w domu ?
- Pięć minut - uśmiechnęłam się
Harry wstał i złapał moje dłonie .
- Posłuchaj wiem że możesz teraz odejść czy coś ale muszę ..... Paul kazał mi pojechać na trasę z one direction . Największą . Wiem że możesz się bać że cię zdradzę ale zapewniam cię że tego nie zrobię i [T.I] nie odchodź jesteś dla mnie całym swia..... - Przerwalam mu namiętnym całusem
- To za co ?? - Spytał Harry z uśmieszkiem na twarzy.
- Żebyś się uciszył . Nie sądzę że mnie zdradzisz . Ufam ci . Chyba że masz taki zamiar - puściłam mu oczko . - A poza tym taką masz pracę kotku
- Dziękuję [T.I]
Harry zaczął mnie namiętnie całował zszedł na szyję , całował mnie po brzuchu .
CDN <3

Harry cz.2

- Niall ! Nie masz jadalni :D - zawołał Harry
- A no wiesz mam ale tak słodko wyglądacie :) - Jeknal Niall z prośbą - Mogę tu zostać ???
- Niall smacznego pyśku - puściłaś mu buziaka .
Gdy zostaliście sami , Harry podniósł ciebie i ułożył tak abyś nogami splotła sie wokół jego brzucha. Poszliście tak do samochodu i gdy Harry powoli cię stawiał na nogi ty jęknęłaś :
- Harry muszę schodzić ?? Było tak wygodnie - uśmiechnęłaś się so chłopaka
- Obiecuje następnym razem będzie dłużej - puścił ci oczko Harry
Jechaliście straasznie długo , czułaś jak powoli zamykają ci się oczy , walczyłaś z tym poprzez picie energy drinku oraz coli ale to nic nie pomogło .
- Zaśnij kochanie przecież ci nie ucieknie i nie wywioze cię gdzieś do lasu bo gdybym to chciał to bym to już dawno zrobił (xD)- pocałował mnie w dłoń Harry
- No dobrze , dobranoc kotku - puściłam mu buziaka
- Dobranoc - powiedział czule Harry patrząc na drogę .
         ***  OCZAMI HARREGO ***
Gdy spała , wyglądała tak słodko że aż miałem mętlik w głowie . Musiałem patrzeć na drogę ale nie mogłem sie napatrzeć na to jaką mam piękną dziewczynę .
Gdy dojechaliśmy , musiałem ją obudzić . Przynajmiej miałem taki zamiar ale serce mi się krajało na myśl że mam obudzić moją królewne że snu . Wysiadłem z samochodu , podszedłem od strony [T.I] , pocałowałem ją w czoło . Otworzyła swoje piękne oczy i równie piękne usta
- Harry gdzie my jesteśmy ?? - Spytała przyciągając się
- Pod sklepem z ciuchami - puściłem
jej oczko .
- To czemu mnie nie o obudziłeś normalnie ?
- Bo płeć piękną trzeba szanować i kochać kotku - pocałowałem ją w usta .
        *** OCZAMI [T.I] ***
Szliśmy z Harrym za rękę do sklepu gdy nagle zobaczyłam moje koleżanki z klasy , niestety rowniez jak wszystkie inne Direcrioneki , nie nawidziły mnie .
- Kotku pójdę o tu do sklepu okey ? - Spytał Harry
- Okey - powiedziałam cicho i zostałam sama
W tym momencie koleżanki skorzystały z okazji i podbiegły do mnie .
- Narąbać ci ?? - Spytała Magda
- Yyy nie dlaczego?  - Odpowiedziałam pytaniem
- Bo jestes z Harrym kur*a - krzyknęła Anka
- No to proszę , zazdrościcie mi że mam kochającego chłopaka i sławnego ale ja go postrzegam jak normalnego człowieka który ma taką pracę jaką ma . - Powiedziałam
- O ty suko !! - Wrzasnela agata
       *** OCZAMI HAZZY ***
Wychodziłem ze sklepu z zegarkami , moja mama ma niedługo urodziny muszę jej coś kupić i zegarek to najlepsze wyjście ponieważ jeden już Gemma zgubiła mamie . Gdy szedłem po [T.I] zobaczyłem jak rozmawia z koleżankami , pomyślałem żeby nie przeszkadzać, rozglądałem się po skepie gdzie by potem pójść , odwróciłem sie w stone [T.I] , ale jej nie było . Wyszedłem przed sklep i zobaczyłem jak trzy dziewczyny ciągną moją [T.I] za sklep . Zacząłem biec . Gdy poszły za róg sklepu , przyśpiszyłem. Skręciłem za róg i zobaczyłem [T.I] na ziemi i dziewczyny które ją kopią
- CO TU SIE KUR*A DZIEJE ? - spytałem podbiegając do [T.I]
- E nic - jąkała się blondyna
- Taa nic . Teraz nic ale jak miałyście wonty do mnie , o to że kocham Harrego to nawet nie myślałyście że będziecie się musiały tłumaczyć przed nim - [T.I] przytuliła się do mnie ,  a ja objąłem ją w talii .
*** OCZAMI [T.I] ***
Agata , magda i Anka uciekly , przytuliłam bardzo mocno Hazze .
- Wiesz chyba że cię kocham ? - Pocałowałam mojego kotka w umięśnione ramię .
- Wiem ja ciebie tez - Harry też mnie pocałował ale w usta . 

Harry cz.1

- ja jestem prywatną przyjaciółką - odpowiedziałaś że szczerym uśmiechem .
- [T.I] nie załamuj mnie - powiedział zmęczony już Louis .
Że spuszczoną głową poszłaś na schody prowadzące na górę gdzie znajdował sie twój pokój .
- Tylko nie próbuj dowiadyWac się czegoś od Danielle - puścił ci oczko Louis . Odwzajemnilas to . Gdy otwierałaś drewniane lekkie z mosiężną klamką drzwi od pokoju, z tylu zaszedł ciebie Harry , złapał cię w talii , i szeptał ci do ucha przerywając pocałunki w szyję :
- Może pójdziemy do restauracji dzis wieczorem na pyszną kolację ?
- Nie wiem Harry niewiem czy mam czas
- [T.I] jeśli ktoś się z tobą chce spotkać to ja tak zrobię że mu sie odechce- puścił ci oczko zielonooki lokaty chłopak
- No okey ale teraz jak chcesz to możemy isc do sklepu
- Ile tam będziemy ? - Spytał z tym swoim słynnym łobuzerskim uśmieszkiem.
- Z pół godzinki - pocalowalaś go w policzek .
- okey tylko założe marynarkę i lecimy - powiedział harry zbliżając się do twojej szafy
- Gdzie ? To moja szafa co cię tu tak ciągnie ??
- Bo przeprowadziłem się do ciebie - zaśmiał się i  cmoknął cię w policzek
- Coo ?? Tak bez zapowiedzi ?? Mam tam moje prywatne rzeczy harry - popatrzałaś na niego i się uśmiechnęłaś - chodźmy
Zblizałaś sie do drzwi , Harry złapał cię za rękę i gdy wyśzliście już poza granicę twojego pokoju,  Harry szepnął ci do ucha :
- A poza tym , w szafie widziałem bardzo dużo ładnych staników i dla tego się przeniosłem
Popatrzałaś na niego zdziwiona i zaczęłaś go gonic , gdy zlecieliście jak strzały po schodach , o mało nie zrzuciliście miske z zupką mleczną Niallowi
- Idioci - zaśmiał się Niall
Zgubiłaś go w holu bowiem mieliscie wielki hol , zauważyłaś że coś ruszyło się w jadalni
- Mam cię - zaśmiałas sie gotowa go zaatakować dla śmiechu a Harry nagle zaskoczył cię z tylu , tak się wystraszyłaś że poleciałaś Harremu specjalnie w ramiona . Patrzeliscie sie na siebie dłuższą chwilę , nie moglaś oderwać wzroku od jego czarujących zielonych oczu i łobuzerskiego uśmiechu . Po dłuższej chwili wasze usta poczuły swój smak a Niall usiadł naprZeciwko was z zupą mleczną i zaczął jeść .
Ciąg dalszy nastąpi :* 
Hej , to mój nowy blog :P stary to jest ten blog : http://imaginyoonedirection123.blogspot.com/ I skopiuje z tamtąd wszystkie posty xD Bye xD