środa, 17 lipca 2013

Harry cz.5

Nasze wspólne chwile pieszczot przerwał Lou .
- Ha.... Aha widzę że ten tego xD
- Taa a co chciałeś - spytał Harry nadal leżąc na mnie .
- A nic chciałem żebyś pomógł mi tylko przenieść symbol jedzenia - lodówkę do kuchni
- Poproś Nialla , i powiedz mu że lodówka jest pełna jedzenia to poleci jak strzała - odpowiedział Harry Louisowi i puścił mu oczko
- Miłej zabawy - uśmiechnął się louis
- A jak , jak się ma taką fajną osobę jak np. [T.I] ,to zabawa zawsze jest miła -Harry wyszczerzył swoje białe ząbki , a ja się tylko uśmiechnęłam
Gdy Lou wyszedł zapytałam Hazze
- Hazza ?
- Tsa kotku ?
- Co to .... ?
- Nic xD
- Pójdę sie przebrać .
- Okey , ale nie musisz isc do łazienki - puścił mi oczko Harry
- Muszę kochanie muszę , widzę po twoim wzroku - cmoknęłam chłopaka w policzek
- [T.I] !! Przebierz sie tuuuuuu - prosił Harry
- Kotku chciałbys - powiedziałam wchodząc do łazienki
Zdjęłam mokrą bluzkę i spodenki . Zostałam w samej bieliźnie . Odwróciłam się aby upiąć włosy , spięłam je w kucyka , odwróciłam się z powrotem po spinkę i zobaczyłam Harrego w drzwiach
- Tęskniłem - wymruczał Harry
- Och jestem tu niecałe pół minuty
- Ale mogłaś się przebierać tam bo i tak i tak wiesz że cię zobaczę w bieliźnie - uśmiechnął się łobuzersko Harry
- Taa ? A co teraz zrobiłby przeciętny chłopak ? - Spytałam
- przeciętny by tu nawet nie wszedł ale ja nie jestem taki
- A co zrobiłby Hazza ? - Spytałam z uśmiechem na twarzy
- Hazza podszedł by do ciebie - Harry do mnie podszedł - położył by ci brodę na ramieniu - co też uczynił - i zaczął by cię całować - harry zaczął mnie całować
- A co by zrobił teraz ? - Spytałam sztucznie zszokowana
- Wziąłby cię a ręce - harry podniósł mnie na ręce - i położyłby cię na fotel ale ja położę cię na łóżko - mruknął harry po czym upadliście  na łóżko . Harry zaczął mnie całować po szyi , potem po brzuchu , w usta . Odwzajemniłam ten pocałunek . Prowadziliśmy swoimi językami wielką bitwę . Odsunęłam się od Harrego . Położyłam ręce na jego torsie . Po czym zaczęłam całować go w usta . Od czasu do czasu przygryzałam mu dolną wagę .
Po pięciu minutach pozbyłam się koszulki , byłam coś winna Harremu więc zdjęłam Harremu koszulkę . Hazza przekręcił mnie tak że byłam na górze . Teraz to ja zaczęłam go całować po torsie . Podsunęłam się do ust i zaczęłam bawić się jego włosami , harry zamruczał . Wiedziałam że mu się podoba .
Nagle zaburczało mi w brzuchu
- Harry ??
- Ta ? Głodna jesteś ? - Spytał harry z czułością w głosie
- taa
- Chodź zejdziemy na dół - mruknął Harry , ubraliśmy się po czym wziął mnie za rękę i poszlismy na dół .
- Stary dajesz mi 10 dolarów - krzyknął Lou
Harry wyciągnął je i dał panu Marchewce
- O co się założyliście ? - Spytałam
- O to ze ..... - Zaczął Harry
- Ja wymyśliłem ten zakład że Harry i Ty pójdziecie do łóżka
- Ale ja zapomniałem i chciałem tego tam na górze - krzyknął bezbronny Hazz .
- No okeyy xD - Pezz dajesz mi 10 dolarów
Perrie podeszła i dała mi 10 dolarów
- A to za jaki zakład ?? - Jęknął Harry
- Zalożyłam się z Pezz że ty i Lou coś knuujecie
- [T.I] oddaje ci te same co ty mi dałaś za tamten zakład - krzyknęła Pezz z uśmiechem na twarzy
- Aha noo
- Jaki zakład ?? - Spytał się zayn
- że ty i Pezz pójdziecie do łóżka . Ja obstawiłam że nie a Pezz ...- tłumaczyłam Zaynowi xD

3 komentarze:

  1. Zostałaś nominowana do The Versatile Blogger :)
    Więcej informacji na moim blogu :) : http://imaginyoonedireciom.blogspot.com/p/the.html

    OdpowiedzUsuń
  2. dalej fantastycznie piszesz

    OdpowiedzUsuń