- Co te typy chciały ?? - Harry wrzał ze złości
- Niee nic nieważne - odrzekłam cicho
Harry ujął moje nadgarstki , popatrzał mi głęboko w oczy . Odwróciłam wzrok na ziemię
- Popatrz sie na mnie - szepnął do mnie Harry
Popatrzałam na Harrego . Był taki idealny , piękny , miał przepiękne zielone oczy i piękne usta , miał taki piękny głos i dobrą pracę , kochających rodziców a co ja miałam ? Harrego .... Gdyby mnie zostawił .... Nie miałabym po co żyć ..... Więc po co miałabym mu mówić co się stało .
- [T.I] powiedz mi .... Proszę .... Czy ty mi nie ufasz ? - Jęknął Harry tym swoim śmiesznym głosem
- Ufam ci ale boję się że cię stracę
- Mnie ?? - Znowu użył tego głosu najwyższego stopnia wysokości
- nie świętej krowy , oczywiście że ciebie
- Posłuchaj ..... - Harry podniósł mnie i posadził na ławce obok sklepu tak abym była na wysokości jego głowy i patrzyła mu w oczy
, spojrzał mi głęboko w oczy , tak przejrzyście że czułam jego wzrok nawet na plecach choć był przede mną .
- Mnie nigdy nie stracisz . Masz o tym pamiętać zawsze - pocałował mnie w czoło .
- Wiem ale miałam wątpliwości
- To ich nie miej - Harry zdjął mnie z półki i poszliśmy w stronę samochodu
- A ciuchy ???
- Późnej kupisz - powiedział Harry otwierając mi drzwi do samochodu . Opadłam na miejsce pasażera . Niedługo po mnie zrobił to samo Harry , a potem zaczął sie we mnie wpatrywać
- Nie patrz sie tak na mnie bo zielone oczy stracą swój kolorek kotku . Czemu sie tak wpatrujesz ? Mam coś na twarzy ??? - Spytałam , wodząc rękami po swojej twarzy
- Nie ale patrzę jaką mam piękną dziewczynę - szepnął Harry
- Niee nic nieważne - odrzekłam cicho
Harry ujął moje nadgarstki , popatrzał mi głęboko w oczy . Odwróciłam wzrok na ziemię
- Popatrz sie na mnie - szepnął do mnie Harry
Popatrzałam na Harrego . Był taki idealny , piękny , miał przepiękne zielone oczy i piękne usta , miał taki piękny głos i dobrą pracę , kochających rodziców a co ja miałam ? Harrego .... Gdyby mnie zostawił .... Nie miałabym po co żyć ..... Więc po co miałabym mu mówić co się stało .
- [T.I] powiedz mi .... Proszę .... Czy ty mi nie ufasz ? - Jęknął Harry tym swoim śmiesznym głosem
- Ufam ci ale boję się że cię stracę
- Mnie ?? - Znowu użył tego głosu najwyższego stopnia wysokości
- nie świętej krowy , oczywiście że ciebie
- Posłuchaj ..... - Harry podniósł mnie i posadził na ławce obok sklepu tak abym była na wysokości jego głowy i patrzyła mu w oczy
, spojrzał mi głęboko w oczy , tak przejrzyście że czułam jego wzrok nawet na plecach choć był przede mną .
- Mnie nigdy nie stracisz . Masz o tym pamiętać zawsze - pocałował mnie w czoło .
- Wiem ale miałam wątpliwości
- To ich nie miej - Harry zdjął mnie z półki i poszliśmy w stronę samochodu
- A ciuchy ???
- Późnej kupisz - powiedział Harry otwierając mi drzwi do samochodu . Opadłam na miejsce pasażera . Niedługo po mnie zrobił to samo Harry , a potem zaczął sie we mnie wpatrywać
- Nie patrz sie tak na mnie bo zielone oczy stracą swój kolorek kotku . Czemu sie tak wpatrujesz ? Mam coś na twarzy ??? - Spytałam , wodząc rękami po swojej twarzy
- Nie ale patrzę jaką mam piękną dziewczynę - szepnął Harry
*** po tygodniu oczami Harrego***
O kurde muszę jej to jakoś powiedzieć ale nie wiem jak ... Muszę ale się boję . Nie wiem jak to przyjmie ..... Zezłości się ? Czy przyjmie to normalnie ? Dobra ide się spytać . Aha dobra może pójdę jak wróci z zakupów....
O kurde muszę jej to jakoś powiedzieć ale nie wiem jak ... Muszę ale się boję . Nie wiem jak to przyjmie ..... Zezłości się ? Czy przyjmie to normalnie ? Dobra ide się spytać . Aha dobra może pójdę jak wróci z zakupów....
*** oczami [T.I]***
Harry miał po mnie przyjechać i zrobiłam wielkie zakupy ale oczywiście zapomniał i nie miałam komórki. Przez Londynu targałam sie z 18 torbami pełnymi jedzenia i tym podobnych pierdoł. Podeszłam pod blok i zorientowałam się że mam jeszcze do przejścia drogę z dołu na sam szczyt budynku . Wzielam nogi za pas i pięłam się do góry po schodach , stromych schodach . Gdy byłam na górze , zastałam na moje szczęście drzwi otwarte .
- Kotku wróciłam ! - Krzyknelam z radością . Weszłam do pokoju naszego i zastałam Harrego śpiącego na kanapie . Wzięłam jego ulubiony niebieski kocyk w kotki i przykryłam go . W tym momencie się obudził .
- Oooo jak długo jestes w domu ?
- Pięć minut - uśmiechnęłam się
Harry wstał i złapał moje dłonie .
- Posłuchaj wiem że możesz teraz odejść czy coś ale muszę ..... Paul kazał mi pojechać na trasę z one direction . Największą . Wiem że możesz się bać że cię zdradzę ale zapewniam cię że tego nie zrobię i [T.I] nie odchodź jesteś dla mnie całym swia..... - Przerwalam mu namiętnym całusem
- To za co ?? - Spytał Harry z uśmieszkiem na twarzy.
- Żebyś się uciszył . Nie sądzę że mnie zdradzisz . Ufam ci . Chyba że masz taki zamiar - puściłam mu oczko . - A poza tym taką masz pracę kotku
- Dziękuję [T.I]
Harry zaczął mnie namiętnie całował zszedł na szyję , całował mnie po brzuchu .
Harry miał po mnie przyjechać i zrobiłam wielkie zakupy ale oczywiście zapomniał i nie miałam komórki. Przez Londynu targałam sie z 18 torbami pełnymi jedzenia i tym podobnych pierdoł. Podeszłam pod blok i zorientowałam się że mam jeszcze do przejścia drogę z dołu na sam szczyt budynku . Wzielam nogi za pas i pięłam się do góry po schodach , stromych schodach . Gdy byłam na górze , zastałam na moje szczęście drzwi otwarte .
- Kotku wróciłam ! - Krzyknelam z radością . Weszłam do pokoju naszego i zastałam Harrego śpiącego na kanapie . Wzięłam jego ulubiony niebieski kocyk w kotki i przykryłam go . W tym momencie się obudził .
- Oooo jak długo jestes w domu ?
- Pięć minut - uśmiechnęłam się
Harry wstał i złapał moje dłonie .
- Posłuchaj wiem że możesz teraz odejść czy coś ale muszę ..... Paul kazał mi pojechać na trasę z one direction . Największą . Wiem że możesz się bać że cię zdradzę ale zapewniam cię że tego nie zrobię i [T.I] nie odchodź jesteś dla mnie całym swia..... - Przerwalam mu namiętnym całusem
- To za co ?? - Spytał Harry z uśmieszkiem na twarzy.
- Żebyś się uciszył . Nie sądzę że mnie zdradzisz . Ufam ci . Chyba że masz taki zamiar - puściłam mu oczko . - A poza tym taką masz pracę kotku
- Dziękuję [T.I]
Harry zaczął mnie namiętnie całował zszedł na szyję , całował mnie po brzuchu .
CDN <3

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz